Szkoła. Szkoła. Szkoła.
DIETA
Opierdol. Opierdol. Opierdol.
DIETA
Płacz. Płacz. Płacz.
DIETA
Jak na razie jest okej. To znaczy mam na myśli dietę, bo inne rzeczy są beznadziejne. Cały czas mam problem z pisaniem notek, bo wydaje mi się, że powinnam się uczyć. Ale to już niedługo się zmieni, bo czeka na mnie nowy telefon i będę mogła w każdej wolnej chwili przygotowywać fragmenty notek do publikacji.
Przepraszam, że taka krótka notka, ale muszę lecieć- biologia (grr! kocham ją, ale tak dużo do wkucia na jutro ==") i przygotowanie posiłków na jutro nie poczeka :C
dobrze, że przygotowujesz posiłki wcześniej ;)
OdpowiedzUsuńnie dawaj się tylko emocjom.
http://pretty-perfection.blogspot.com/
Jak coś to juz wysłałam maila z sama wiesz czym..
OdpowiedzUsuńDodaję Cię u siebie :) Kiedyś skomentowałaś, a ciężko było do Cb trafić ;p
OdpowiedzUsuńJak przeczytałam w poprzednich notkach, znasz swój cel i widać zdeterminowanie i ambicję, motywujesz mnie i trzymam kciuki za powodzenia w diecie oraz w nauce! :)
Widzę, że jesteś tak zabiegana jak ja :) Ciągle za mało czasu, ciągle coś do roboty itp. Niedługo ferie i mam nadzieję, że wtedy chociaż będzie można odsapnąć. Ale jak się zastanowić bardziej to są też tego plusy. Np. brak czasu na jedzenie.
OdpowiedzUsuńDobrze, że z dietą ci chociaż wychodzi :)
Trzymaj się kochana :*
Daj znać jak ci idzie , mam nadzieje , że się nie poddałaś!<3 Powodzenia<3
OdpowiedzUsuń