Ale ja się nie poddam. Schudnę.
Cel na 29.01 to 63 kg. Jeśli go osiągnę, to zrobię sobie jakiś prezent. Dieta 1000 kcal podobno działa tylko przez miesiąc, więc potem będę musiała jeść trochę więcej. A potem znów mniej... i tak do czasu 55 kg, potem poproszę kogoś o obiektywną ocenę. Jeśli okaże się, że wyglądam na jakieś 50 kg lub no nie wiem, jeśli ktoś powie, że nie potrzebuje odchudzania, to dam spokój. Jeśli nie, to idę prosto do 50 kg.
Kilka dni temu byłam w Zarze na dużych zakupach (wiadomo, promocje, obniżki i w ogóle), więc chciałabym się pochwalić moimi nabytkami :P
rozmiar S
rozmiar M
rozmiar M
rozmiar M
rozmiar S
Jestem pewna, że zmienili tam rozmiarówkę, bo ja-słonica zawsze noszę L-ki, a tu proszę... Dobra, jak się okazało, że mieszczę się w M-ki to byłam przeszczęśliwa, ale S to już była zajebioza XD
Tylko sobie nie myślcie, że te zakupy to tak po prostu ze względu na wyprzedaż- 29 stycznia mam urodziny.
Na stronie zary nie znalazłam sukienki a la sweter i torebki, które jeszcze trafiły do szafy.
Na razie spadam, bo muszę nauczyć się historii- babka zapyta mnie na 5 :)
Tylko sobie nie myślcie, że te zakupy to tak po prostu ze względu na wyprzedaż- 29 stycznia mam urodziny.
Na stronie zary nie znalazłam sukienki a la sweter i torebki, które jeszcze trafiły do szafy.
Na razie spadam, bo muszę nauczyć się historii- babka zapyta mnie na 5 :)






