72kg - 65,8 kg- 50 kg
25.5 - 23.3 - 17.7

środa, 2 stycznia 2013

005.

A więc, to jest mój pierwszy post w tym pechowym/szczęśliwym/normalnym (niepasujące skreślić) 2013 roku.
Mój sylwester wyglądał tak, że do 21 się uczyłam. Może sobie pomyślicie, że nerdowaty ze mnie nolife, ale cóż poradzić na przymusową naukę? Nic nie mogę poradzić. Otóż to. Zgodnie z obietnicami noworocznymi, dzisiejszy bilans zamknie się zamknął się w 1000 kcal. Będę chuda, muszę być.
Dziś w szkole usłyszałam sporo komplementów. Głównie na temat torby i ubrań, ale jeden dotyczył tego, że "chyba schudłam przez święta". Ale ja jestem dalej gruba, po prostu komuś się przywidziało, że głupia Claire schudła.
Jestem cholernie głodna, ale nie zjem już nic. NIE NIE NIE.
U mnie w szkole dożynki- "męczymy uczniów, bo to ich ostatni rok" bla bla bla...

5 komentarzy:

  1. Hm... trochę przykro, że musiałaś sie w Sylwestra uczyć, no ale co prawda, to prawda - szkoła to największe zło świata.
    Widzisz, ludzie już zaczynają dostrzegać, że schudłaś! Nie wmawiaj sobie :D Dobrze ci idzie, nie łam się :) Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będziesz chuda kochana!;);***<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Od razu wiedziałam, że to ty, tylko z tym adresem bloga nie mogłam cię odnaleźć ;p Na gg raczej się nie będę odzywała, tylko na blogu, bo na gg wchodzę może raz w roku ;p Cieszę się, że możesz znowu pisać. Wgl nie wiem, czemu się twoi znajomi dowiedzieli, że masz bloga.. Ja to info ukrywam i loguję się tylko na swoim prywatnym laptopie w trybie prywatnym i nikt nie ma szans się o tym dowiedzieć, chyba że mnie nakryje przy pisaniu, albo mu o tym powiem ;p
    Co do sylwestra to ty jeszcze nie miałaś tak źle, bo ja to wgl wolnego nie miałam i czekam na ferie jak na zbawienie ;p Ciągle prace do napisania, albo prezentacje do zrobienia jakby nic innego nie było do roboty ;p
    Ta 3 klasa to dopiero początek ;p Ja jestem w technikum i zapierdol jest 3x większy niż przed egzaminami gimnazjalnymi ;p Ledwo się wyrabiam dlatego polecam iść do LO (niby tyle samo roboty co u mnie, ale nie masz przedmiotów zawodowych - masz parę przedmiotów mniej do nauki), albo do zawodówki ;p Chyba, że jednak chcesz dostać kiedyś porządną pracę to idź do technikum, ale tam nie będzie łatwiej ;p Może i cię przestraszyłam, ale przynajmniej będziesz miała czas, żeby się do tego psychicznie nastawić ;p
    Trzymaj się kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, mam bardzo ważną sprawę, którą rozsyłam do wszystkich odwiedzanych przeze mnie blogów. Czy mogłabyś pod moją najnowszą notką podać swojego maila? Byłabym wdzięczna, bo sprawa jest naprawdę ważna, napisze ci o niej w mailu. Z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spoko, nadrabianiem się nie przejmuj, ja też mam masę roboty. Jak coś to już wysłałam maila w tej ważnej sprawie... :)

    OdpowiedzUsuń